piątek, 27 lutego 2015

Sacramento -stolica stanu

Do Sacramento chyba najlepiej wybrać się pociągiem, bo znalezienie parkingu graniczy z cudem, na dodatek bardzo kosztownym i na krótki czas. Za to w Starym Sacramento jest parking dla turystów, tam można spokojnie, bez patrzenia na zegarek pochodzić po miasteczku niczym z westernu, pozaglądać do cowbojskich barów, do fabryki cukierków, lodów itp... Na nas największe wrażenie zrobił sklep z oliwą i balsamicznymi octami. Próbowałyśmy te octy i nie mogłyśmy przestać, to był absolutny odlot, konsystencja syropu, a smaków chyba pół setki: malinowy, jaśminowy, truskawkwy, lawendowy, czosnkowy, ziołowy itd...itd... Ten ocet balsamiczny chyba uzależnia, kupiłyśmy do w prezencie dla koleżanek i wszystkie się wybierają po więcej. Była też stara kolejka, szkoła z niewyobrażalnymi przepisami dla uczniów i nauczycieli, stary parowy statek, pucybut - przemiły Pan który czyści i naprawia buty od 30 lat, indiański sklep i bryczka z konikiem i śpiewającym woźnicą.