piątek, 24 października 2014

Pozytywna książka: "Czesałam ciepłe króliki"

Czesałam ciepłe króliki” rozmowa z Alicją Gawlikowską-Świerczewską - rozmowę prowadził Dariusz Zaborek.

Jest to najbardziej pozytywna i optymistyczna książka jaką ostatnio przeczytałam.
Pani Alicja, dziś już 92 letnia osoba, lekarka (która ciągle jeszcze pracuje), ze swadą i humorem opowiada nam swoje losy. Zwyczajnie, bez bufonady mówi o rzeczach trudnych, bolesnych, o życiowych decyzjach. Mówi szczerze, aczkolwiek delikatnie  o sprawach intymnych, o tolerancji, o poszukiwaniu prawdziwej miłości i o tym, że w końcu w jesieni życia ją odnalazła.
Jest to wspaniała lekcja, prawie że terapia, dla wszystkich którzy są załamani i wydaje im się, że wpadli do najczarniejszej dziury. Od Pani Alicji można się nauczyć tego jak zablokować wszystkie dręczące nas „potworności tego świata”, rzeczy smutne czy negatywne i koncentrować się na rzeczach dobrych, jak w trudnej sytuacji znaleźć coś pozytywnego, miłego, ładnego. Jej życie jest dowodem na to,  że dbałość o swoje zdrowie psychiczne, wymaganie od siebie akceptacji a nawet takie prozaiczne czynności jak troska o swój wygląd, dają siłę
.
Najtrudniejsze do uwierzenia jest to, że ten śmiech i ta psychiczna blokada potrzebne były Pani Alicji do przetrwania półrocznego pobytu na Pawiaku, a potem czterech lat obozu w Ravensbruck. Z jednej strony bicie, głód, brud, ciężka praca, „króliki doświadczalne”, trupy leżące obok, swąd ciał palonych w krematorium, a z drugiej śpiewy, opowiadanie książek, neutralne rozmowy o przepisach kulinarnych, a nawet przebieranie się w ubrania po Żydach. W tak skrajnych sytuacjach trzeba się wyłączyć, pogodzić się z tym co się dzieje dookoła i walczyć o siebie, o lepszą pryczę w nowszym baraku, o lżejszą pracę. Nie wolno się koncentrować na potwornościach, psychika jest o wiele delikatniejsza niż ciało i właśnie wnętrze trzeba chronić.
Po wojnie też Pani Alicji nie było łatwo. Brak rodziny, trudne czasy, ale w porównaniu z obozem wszystko wydawało się bułką z masłem. Pani Alicja jest silną, odważną, zdeterminowaną kobietą. Opowiada o studiach, tułaczce po wynajmowanych pokojach, o sukcesach, o poszukiwaniach w sferze emocjonalnej, a nawet o flirtach, o poczuciu obowiązku i staraniach żeby złym posunięciem kogoś niepotrzebnie nie zranić. Tą książkę trzeba przeczytać, podnosi na duchu, pokazuje jak żyć i nie być mazgajem.