wtorek, 6 maja 2014

Wody termalne Gino Paradise-Besenova




Kąpaliśmy się w brunatnej wodzie w której była pewnie cała tablica Mendelejewa. Na zewnątrz zimno, wieje wiatr, a my po szyję w parującej, uzdrawiającej kąpieli. Miło jest się tak pławić w cieplutkiej wodzie mineralnej i mieć świadomość, że jest to zabieg leczniczy ( pomaga na układ kostny, oddechowy, na kłopoty urologiczne i skórne).





Na Słowacji jest sporo termalnych parków wodnych, są to kompleksy krytych basenów z wodami mineralnymi i atrakcjami dla dzieci. Polacy jeżdżą tam nagminnie i zachwalają. Ja rozpieszczona parkami wodnymi w Stanach myślałam, że to żadna atrakcja, że nie warto jechać 
100 km po to żeby się pomoczyć przez godzinkę, maksimum dwie. Myliłam się, okazało się, że można się spokojnie moczyć przez 8 godzin i jeszcze nie chce się wyjść.

Dobrze, że się dałam namówić na ten wyjazd. Było super, pięć basenów zewnętrznych, chyba siedem wewnętrznych, basen ze sztucznymi falami i zjeżdżalnia widokowa która ma ponad kilometr długości, a do tego masaże wodne, sauny, jacuzzi, Spa i super pyszne jedzonko w bufetach "all you can eat". Podobały mi się nazwy poszczególnych zespołów basenowych
 np: " Nova Zabavno-Adrenalinova Zona".


Fantastyczny relaks, takie ogrzewanie się w wodzie z siarczanami, wapniem, żelazem, magnezem, potasem, wodorowęglanami itd... w otoczeniu gór, a do tego niezła zabawa dla dzieciaków w każdym wieku.