wtorek, 15 października 2013

Zumba i zupa - terapie przeciw przeziębieniowe

Rano była "Zumba". Nie ma lepszej rzeczy na rozkręcenie się, na dobry dnia początek, na rozgrzewkę, na poprawę humoru. W domu Kultury, w każdy wtorek, będzie teraz można wypocić wszystkie frustracje, rozruszać się dla zdrowia i coby przegnać jesienne depresyjne nastroje, a nawet pozbyć się kilku fałdek. Najważniejsza zasada, to żeby mieć dystans do samej siebie, nie mieć zahamowań, nie oceniać jak nam wychodzi (a właściwie nie wychodzi) naśladowanie instruktorki, iść na żywioł, ruszać się w takt muzyki i dobrze się bawić.

A zupę przetestowała moja dobra znajoma i wydała pozytywną ocenę. Robi się ja nie dłużej niż 15 minut, a rzeczywiście ma właściwości rozgrzewające i profilaktyczne. Dziś zrobiłam z porów i cebuli, ale może być cukinia, marchew, czy dynia. Pokrojone pory wrzucam do garnka i przesmażam na oliwie z dodatkiem masła. W trakcie smażenia dodaję przyprawy, co kto lubi, może być oregano, bazylia, lubczyk, rozmaryn, sól, pieprz, a nawet koperek. Jak pory są miękkie, a cebulka żółta to dolewam wody, dodaję kostkę bulionową, gotuję przez chwilkę i miksuję na krem (najlepiej tym mikserem, który można włożyć do garnka, żeby nie dodawać sobie pracy z przelewaniem). Teraz najważniejsze: doprawiamy do smaku czym kto chce i koniecznie dodajemy rozgnieciony czosnek i starty, świeży imbir. Na talerzu można dodać łyżeczkę gęstego jogurtu i posypać zieloną bazylią. Smacznego i na zdrowie.