czwartek, 20 marca 2014

"Kamienie na szaniec"


W ostatni deszczowy dzień wybraliśmy się do kina na "Kamienie na Szaniec", film w reżyserii Roberta Glińskiego, w/g książki Aleksandra Kamińskiego. Próby łamania więźniów i sceny tortur Rudego były okrutne, momentami zamykałam oczy, ale dobrze że tak naturalistycznie to pokazano. Inteligentny, dowcipny Janek Bytnar, mimo woli staje się męczennikiem.

Dziś jest Pierwszy Dzień WIOSNY. Jest słonecznie, już widać pierwszą zieleń, już owsianka i kawa była w ogródku, już sikorka wmeldowała się do budki lęgowej, a ja nadal jestem pod wrażeniem filmu.
Podobało mi się takie zwyczajne, bez książkowego patosu pokazanie fajnych, bystrych, sympatycznych chłopców. Oni wcale nie chcieli umierać, mieli inne plany i marzenia, to historia napisała dla ich pokolenia taki okrutny scenariusz.
Zastanawiam się skąd tyle krytycznych opinii na temat tego filmu, tyle zarzutów, moim zdaniem kompletnie nieuzasadnionych. Zarzuca się filmowi brak szacunku do Szarych Szeregów??? nonsens,  tam nie ma niczego co można by było w ten sposób odczytać. Twierdzenie że nie powinno być scen seksu, a dlaczego nie, przecież to byli normalni młodzi ludzie, chcieli się bawić, kochać, żyć. A już badania nad rodzajem przyjaźni Zośki i Rudego, które sugerują że byli homoseksualistami, to kompletny absurd, to była prawdziwa męska przyjaźń.
Nie ważne ile bzdur wymyślą krytykanci i do czego jeszcze się przyczepią, ten film jest o patriotyzmie, o pięknej postawie młodych chłopców, ale też o ich wątpliwościach, miłości i chęci życia. Mogli być przyszłą elitą Polski, chcieli pięknie żyć, w tym nie ma niczego nagannego. Potrafili też oddać życie za wolność i to jest bohaterstwo.
Ten film obroni się sam, wiem to , bo widziałam pozytywne reakcje młodzieży (my chodzimy do kina rano, razem ze szkołami, bo bilety tańsze), widziałam jak młodzi ludzie przeżywali, a po filmie komentowali.

W zeszłym roku, w drodze powrotnej z Torunia wstąpiliśmy do Warszawy i akurat rozstawiano statystów koło pomnika Kopernika. Kręcono scenę małego sabotażu do Kamieni na Szaniec, zrzucanie flag hitlerowskich i wywieszanie polskich.